Przejdź do treści
Wszystkie wpisy o rynku nieruchomości

Strona biura nieruchomości czy profil na portalu ogłoszeniowym

31 sierpnia 20267 min czytaniaKajetan, Getbuild

Krótka odpowiedź: jedno i drugie, ale do różnych zadań. Portal ogłoszeniowy jest kanałem pozyskania kupujących i nie ma dla niego dobrego zamiennika. Własna strona jest miejscem, w którym wygrywacie rozmowę o wyłączność ze sprzedającym i w którym Was cytują modele językowe. Rezygnacja z portali na rzecz strony jest błędem i nie będziemy jej doradzać.

Poniżej rozdzielamy te dwa zadania, bo z ich mylenia biorą się obie najczęstsze pomyłki: przekonanie, że skoro są ogłoszenia na portalu, to strona jest zbędna, oraz przekonanie, że nowa strona odetnie potrzebę płacenia za portal.

Co portal robi dobrze

Portal dostarcza ruch osób, które już szukają mieszkania, w skali, której pojedyncze biuro nie zbuduje samodzielnie. Ma rozpoznawalność, budżet reklamowy i przyzwyczajenie użytkownika. Kupujący zaczyna tam, bo tam są wszystkie oferty naraz i da się je porównać.

To jest jednocześnie opis ograniczenia. Portal jest zaprojektowany do porównywania ofert, a nie do porównywania biur. Wasza oferta stoi w liście obok czterdziestu innych, w układzie, kolejności i miniaturze narzuconej przez portal. Apartament za trzy miliony dostaje ten sam kafelek co kawalerka.

Czego portal nie zrobi za Was

Nie wygra rozmowy o wyłączność

Właściciel, który zastanawia się, komu powierzyć sprzedaż, nie porównuje ofert, tylko biura. Chce zobaczyć, co sprzedaliście, w jakim czasie i co mówią poprzedni klienci. Profil na portalu tego nie pokazuje, bo nie jest do tego zbudowany. Link do profilu wygląda jak trzydzieści innych linków w mieście i nie jest argumentem w tej rozmowie.

Nie zbierze marki biura w jedno miejsce

Kiedy każdy agent wysyła klientowi inny link, jeden wizytówkę, drugi profil, trzeci nic, biuro płaci za rozpoznawalność, której nikt nie kumuluje. Własna strona jest jedynym adresem, pod którym wszystko, co zespół zrobił, składa się na jeden dorobek.

Nie sprawi, że zacytuje Was ChatGPT

To jest zmiana, która zaszła w ostatnich latach i jeszcze nie wszyscy ją policzyli. Klient coraz częściej pyta model językowy o biuro albo o ceny w dzielnicy, zamiast wpisywać frazę w wyszukiwarkę. Modele cytują strony, z których da się wyciągnąć czyste fakty, a nie profile w cudzym serwisie. Bez własnej strony po prostu nie ma Was w tym kanale.

Nie da Wam kontroli nad kosztem dotarcia

Cennik portalu jest decyzją portalu, nie Waszą, i potrafi się zmienić w trakcie roku. Ruch z własnej strony nie jest darmowy, bo kosztuje czas i treść, ale nie znika w dniu, w którym ktoś zmieni tabelę opłat.

Czego strona nie zrobi za Was

Uczciwie w drugą stronę. Nowa strona nie przyniesie ruchu w pierwszym miesiącu, bo widoczność w wyszukiwarce buduje się miesiącami i zależy od treści, a nie od daty uruchomienia. Nie zastąpi zasięgu portalu w kategorii kupujących. Nie sprzeda też sama z siebie: jest miejscem, w którym rozmowa się zaczyna, a nie automatem do transakcji.

Dlatego sensowny układ wygląda tak: portal pozyskuje kupujących, strona przekonuje sprzedających i utrzymuje Was w kanale, w którym portal Was nie reprezentuje. Ogłoszenie na portalu powinno prowadzić do oferty na Waszej stronie, a nie kończyć się na formularzu portalu.

Co musi mieć strona, żeby pełniła tę rolę

  • Panel, w którym zespół dodaje oferty sam, bez kontaktu z wykonawcą i bez opłaty za zmianę ceny.
  • Osobny, stały adres dla każdej oferty, żeby dała się wyszukać i udostępnić niezależnie od listy.
  • Treść renderowaną po stronie serwera, bo robot i model, które nie uruchamiają JavaScriptu, muszą zobaczyć cenę i metraż w źródle.
  • Dane strukturalne opisujące ofertę, bo systemy czytają je pewniej niż prozę.
  • Sekcję dowodów: sprzedane nieruchomości, rejon działania i opinie podpisane imieniem, bez wymyślonych liczb.
  • Widoczną datę aktualizacji, bo przy pytaniach o ceny świeżość waży najwięcej.
  • Coś, co odpowiada po godzinach, bo zapytanie o metraż o 21:00 albo trafi na odpowiedź, albo do biura, które odpisało pierwsze.

Jak to sprawdzić na cudzej stronie

Prosty test, który zajmuje minutę i sporo mówi o wykonawcy. Otwórzcie dowolną ofertę na stronie biura, wyłączcie w przeglądarce JavaScript i odświeżcie. Jeśli cena i metraż zniknęły, to znaczy, że wyszukiwarka i model językowy widzą pustą stronę. Drugi test: wklejcie adres oferty do walidatora danych strukturalnych i zobaczcie, czy cokolwiek się w nim pojawi.

Najczęstsze pytania

Czy warto zrezygnować z portalu po uruchomieniu strony?

Nie. Portal i strona obsługują różne etapy i różne osoby. Rezygnacja z portalu odcina dopływ kupujących, którego strona nie odtworzy.

Czy oferty ze strony nie będą konkurować z ogłoszeniami na portalu?

Nie konkurują, bo trafiają do ludzi w innym momencie. Ogłoszenie znajduje osoba przeglądająca oferty, stronę znajduje osoba szukająca konkretnego biura albo pytająca modelu o rynek w dzielnicy.

Ile ofert trzeba mieć, żeby własna strona miała sens?

Sens buduje nie liczba ofert, tylko to, czy prowadzicie rozmowy o wyłączność. Biuro z dwudziestoma ofertami, które regularnie stara się o umowy na wyłączność, korzysta ze strony bardziej niż biuro z dwustoma ofertami przyjmowanymi z otwartego rynku.

Masz pytania? Napisz do nas.

Getbuild to studio z Trójmiasta, które buduje strony i panele ofert dla rynku nieruchomości w całej Polsce. Oferujemy pierwszą wizualizację strony przed płatnością oraz bezpłatną analizę procesu przed wyceną automatyzacji.

[email protected]